Przejdź do treści

Monstrum

Siłowałem się z jasno błekitną mgłą mistycyzmu, otaczała mnie wszędzie, niczym woda nurka głębinowego Płynąłem przezeń nie znając kierunku, bez celu przede mną wyłaniały się drzewa, lub krzewy chyba iglaste,.. pokryte krwistoczerwonymi kroplami, stróżkami życia, ... jego esencją... Przeraziłem się lekko... lecz ta ciekawosć.... nieznośna chęć posiadania wiedzy... płynąłem... Mym oczom ukazało się monstrum, z gniewnym obliczem odziane w bladą koszulę strachu, mdły krawat krzyku, Na wierzchu przebijała się purpurowa marynarka bólu jaskrawo żółte spodnie szaleństwa, oraz szare buty niechęci Bestia spojrzała na mnie spode łba, i rzekła - czy spojrzałeś w bezkres swojego bezproduktywnego życia i odpowiedziałeś na trudne pytanie być, czy mieć? - nie - odpowiedziałem - wiedząc że mój koniec jest bliski - więc spier... - odpowiedziała bestia
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie