Przejdź do treści

na finiszu

O życiu
zatem przedwczoraj gdy księżyc w kole sączył się do pokoju przez ażurową pajęczynę żółtej żaluzji zostały powiedziane wszystkie słowa że jest ta druga zatem koniec ani gorzkie ani podniesionym głosem raczej delikatnym jak jedwab ulubionej apaszki ostrożnie bo nowa furtka do przyszłości już otwarta na oścież nie uszkodzić tobołki z podłogi w supełek zawiązaną chustkę w niej porcelanowe bibeloty spinki do włosów świecidełka na szyję jak puch podniosła z grudą w piersiach co ani jednej łzy już nie przyjęły z oczu niebieskich na ulicę skąpaną światłami zeszłowiecznych latarni wyszła na palcach zniknęła w półmroku brukowanej ulicy wiatr niósł jej kroki echem coraz cichszym znaleziono ją dzisiaj rano martwą w Sanie
97 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Smutne, gorzkie, prawdziwe... :( Dobry , klimatyczny przekaz...Tylko tytułu bym nie kapslowała... Krzyczy cały wiersz... a może zmienić go i dać ,, na finiszu? Co Ty na to?
ogród 14 lat temu
Dobrze, Kari, niech będzie: na finiszu. Wkleję, zobaczymy jak wygląda. Liczę się ze zdaniem polonistki.
karioka83 14 lat temu
:) Pozdrawiam , ogrodzie! Miłego dnia :)
C
cenica15 14 lat temu
Gorzkie, prawdziwe, szczere, tylko po co od razu do wody? Nie ten to inny.
sarahkane 14 lat temu
tak
ogród 14 lat temu
Sarakhane: ja też mówię - tak.
artpla 14 lat temu
...
mocher 14 lat temu
straszna końcówka
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie