Przejdź do treści

Ojciec

mojemu Ojcu Stanisławowi w Dniu Ojca biczowany lipcowym słońcem twoje ręce i nogi przebił niejeden chwast i w bok ugodziła włócznia lat Ojcze, który w koronie z potu w dłoniach ściskasz kłosy jak najcenniejszy skarb naucz mnie w milczeniu pić ocet i żółć nieurodzaju ludzkich serc i tej prostej naucz religii że życie się w ziarnie zawiera Ojcze przybity do ziemi jak do krzyża Edward Przebieracz Lubliniec 23 VI 2014
44 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie