Przejdź do treści

problem wartości

Egzystencjalne
Spadający śnieg pchany strumieniem Zimnego kontynentalnego powietrza I jak on ludzie ze swoją egzystencją Coraz bardziej zimni upadają w strone skał Lodowe tafle pradem rzucane przez świat Jedyną drogą jest stały kierunek I trudna przeprawa zakończona dolarem Tak każdy mimo siebie samego chwyta Całkiem nie dawno chodziło jeszcze o to By znać odpowiedź na pytanie gdzie jest granica? Dziś załamana jak lód po ciepłym prądzie A jedyna granica to bieda Każdego zżera jak ofiara myśliwego Cóż ci z pieniędzy gdy nie na miłości? Cóż ci z miłości gdy nie ma pieniędzy? Pieniądze czy miłość zdradliwa waluta.
109 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 9 lat temu
już chciałam dać plusa (DUŻEGO) ale ostatni wers to przekreślił :) cienka granica między wartościami, a myśliwy to w sumie proste zajęcie : cel - pal.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie