Przejdź do treści

nazajutrz

Melancholia
niebo z trudem otworzyło oczy sklejone ropą wczorajszych spraw z wilgotnych rzęs kapnęły łzy w tęsknocie za gasnącą nocą ktoś wyrzucił z popielniczki wypalone szczęście mokrą szmatą zmyto ze stołu okruchy ostatniego śmiechu teraz wszystko jest czyste i poważne ponure marzenia trzymane wcześniej w lodówce wylewam do kibla zsiadły się jak mleko
92 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

artpla 15 lat temu
smutno ale prawdziwie...
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie