Przejdź do treści

motyl

rozgrzałeś mnie a teraz obsypujesz lodem coraz bardziej czuję instynkt spragnionej istoty na strunie grającej nuty zanosisz się od śmiechu a mi jest żal i układam muzykę cichą obnażeniem otoczona jak motyl w kokonie czekam na zmartwychwstanie prosząc o jeden dzień przeżyty bez końca więc graj i stwórz wieczność
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie