Przejdź do treści

raz dwa trzy

na skraju życia błyszczące oczy włosy splecione wiatr ich nie targa lekkim uśmiechem żegnam na zawsze słońce i ziemię dzień noc i śpiew w cieniu pod drzewem szukam schronienia w ostatnim mgnieniu mego spojrzenia nie wiem czy zdążę przed deszczem uciec już pierwsze krople zraszają usta wciąż zyję jeszcze a wszyscy poszli boję się sama tutaj pozostać ptaki w swych gniazdach składają jajka a ja o kilka dni życia proszę chciałabym jeszcze zatańczyć walca po rosie biegać w moim ogrodzie zapachem kwiatów napełnić płuca i zamknąć oczy w twoich ramionach
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie