Przejdź do treści

sama w domu

pozostając z okruszkiem na ustach przełykam ślinę walcząc z pragnieniem drażnią resztki odstawione na potem przerywam zamyślenie zroszone kropelką czoło wygładza napiętą skórę obojętnie przyglądam się rybie w akwarium jest mało miejsca łapczywie łapiąc powietrze nie pływa zrobiłabym sztuczne oddychanie taka mokra i śliska spadnie na podłogę muszę trwać w przeznaczeniu ukryte życie przemijającego czasu nie smakuje tak jak wczorajsza pizza odbija się zdechłym tuńczykiem widzę zaczyna ruszać płetwami
71 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Młoda 15 lat temu
a ja właśnie zjadłam pizzę i wróciłam do tego wiersza :)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie