Przejdź do treści

zawilce

zakładasz kapelusz w cieniu ronda przymknięte powieki jeszcze boją sie słońca a przecież czekałeś kiedy nadejdzie wiosna i zabarwi swieżością spojrzenia zamarznięte przykryte śniegiem białe zawilce pierwsze zmartwychwstały wydają sie słabsze od twojego wzroku naiwnie niewinne jak dziecięce myślenie odwracają sie w kierunku promieni podejdę i nazrywam tworząc wianek i parę z tobą
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie