gdy patrzę w lustro
obejmuje mnie obrzydzenie
przyciska różowe usta
do fioletowego policzka
cicho się ze mnie śmieje
wszystkie wystające kości
pękając raz po raz
wtórują mu z rozkoszą
60 odsłon
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!