Przejdź do treści

Bez sens

Melancholia
i tylko śmierć ku mojej drogi otworem tak myślą wciąż myśli gonie jak zgubne gwiazdy na stosie opadłe w noc gehenny, bezsilnie płonąc w mogile jak znicz za życia w śmierci pochodzie wypalając nadziei żar tak w dnie bez dna wciąż opadam w bezkresu otchłań dławiony niesprawiedliwością losu przeznaczenia w zagubieniu tkwiąc jak pustynny piasek na pustkowiu wzlatując i opadając w monotonii wiatru rytm a w sercu rozdarcia niedobytek uczucia w oczu łzach niemożności widok w płucach braku tchu tchnienia wolności w rozumie pragnienie poczucia szczęścia dziś znów dzień po dniu w nocy wygaśnie w księżyca blasku, tonie srebra lśnienia przemieni kolejny cykl w śnie błogości zapomnienia świadomości istnienia
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie