Przejdź do treści

Niedojrzałe owoce aktów płciowych

Egzystencjalne
Tak rzadko drżało się o jutro, aż w końcu tę postawę butną, przekuto w rzeczywistość smutną. Bo choćbyś w gettach zamknął całe lasy, Choćbyś przerobił Faunę na kiełbasy, Choćbyś nabrudził w calutkim Wszechświecie, To nic się nie bój kochane dziecię! Powrócisz na łono Stwórcy przecież... A Rodzic? Jak to rodzic, oczyści pokój, bo ten porządek, wprowadzi spokój.
48 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie