Przejdź do treści

Szpitalne przebudzenie

Smutne
Czarne dziury pamięci gejzery wyobraźni wysłane parą w przestrzeni w poszukiwaniu rzeczywistości rozbity na drzewie zawisłem oddechem śmierci brak nam słowa nie ma miłości pełna taca rzuconych serc z kamieni z ręką pod kościołem upokorzony za życia nade mną metr ziemi Brama Piotrowa zamknięta ponoć brak klucza św. Piotra też nie ma ostatnia wieczerza Sodomia i Gomora św. Magdalena w kolejce po drugie życie brak wizy do nieba Ja po raz drugi upokorzony Nagle dzwony zabiły na mszę w pobliskim kościele ze snu mnie wybił głos strapiony podnieś się Wiechu już czas na życie sięgnąłem po kule nadziei
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Ciekawy.......;) powiem że bardzo fajnie się czyta;);) zwłaszcza zakończenie...
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie