Przejdź do treści
Może spotkamy się kiedyś dotknę twojego niepokoju o tym co miłe o nas wypełnię czarę uczuć zabiorę w sen nic złego cię nie spotka niech deszcz pokryje własne łzy kiedy jutro odejdziesz bez szmeru jak smutne pożegnalne adieu wiatr podkręcił latarnie na rogatkach natrętnych ulic nowe katastrofy - rozlane mleko awaria połączeń międzyludzkich rozprute serce zegara pociągi zmieniają rozkład planet i tylko mój Atlantyk dokładnie odmierza wyciek czasu między nami muzyka kaleczy godziny za ścianą spalasz jeszcze jednym pociągnięciem dwie minuty życia dym przesłania wieczory otwierasz się siedzisz skulona na wersalce próbując przypomnieć co dobre czas cię dogania - nie śpisz nie chcesz uśpić życia przykro że sama cóż że naga jak słońce jesteś jak pełnia księżyca teraz widzę podobieństwo nie spojrzę w innym kierunku nie chcę cię zgubić
56 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Piękne:) pozdrawiam
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie