Przejdź do treści
Niby krew co krwią nie będzie Niby diadem jaśniejszy O godzinę która się oddala W jej wzroku niewidzialnej jutrzenki Niby wzrok donikąd odchodząc do innych ludzi Niby melodia z krtani czystych słów Wzruszenie lecz tam nie będzie już nigdy Ma być kochanką kobietą ujrzana z innego świata przez pokusę rozgrzanej skóry Niby osobno gesty dłoni wyniesionych na niebieski jedwabia Martwy głos usteczek bez człowieka.
42 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie