Przejdź do treści

Już nie jesteś wieczorna

Miłosne
Na ulicy przesuwają się bezszelestnie cienie Wobec wszystkich uniesień Ślą nas na śmierć I nie możemy jej rozpoznać Zgodnie ze stronami świata W słońcach ogromnych niż gwiazda druga Obie mają zmysły kobiety Przechodząc mleczną drogą przez zenit W połowie gwiazd spadających Jaśniejsza posiada imię Twoje I już nie jesteś wieczorna.
46 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
Dariusz Lis 11 lat temu
ciekawa metaforyka
K
kaja-maja 11 lat temu
w dzień też świeci na błękicie jakby peryskopem była tylko nie każdy ją
widzi jak też patrzymy się w osobę naukowo mając psychiczne zaburzenia w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie