Przejdź do treści

Cóż mi Boże...

Miłosne
Cóż mi Boże uczynić możesz że,kocham bezwstydnie i żyć bez dziwki nie mogę że,wiersze pisze napalony seksem jak niebo by błyskawicą nadchodzić usta spragnione nawilżyć i opłukać winę wierszem błękitnym deszczem w letnie pełne wspomnień popołudnie gdym był jeszcze chłopcem mocząc spodnie tuląc tą pierwszą miłość. 16.03.1997.
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie