Przejdź do treści

Jakiś dzień

Miłosne
Idę po dzielnicy obok blokowisk niosę dzień szary od śmierci bezdomny uchylony ukłonem odbiera papierosa i wspomina swoje żony przechodzę przez dzielnice ptaki się trzepoczą na niebie a ja,czekam i liczę a zegarek stanął niema CIEBIE 13.03.2007.
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie