Przejdź do treści

Spotkanie

Pamięć
Biało pachnie pomarańczą i konwalią przy drodze krzyż pochylony moje stopy marsz żałobny i... ty...,jak chwila jak kwiat żonkili białym śniegiem mijasz białym... białym odpływasz odwracając ciszy strunę ikarowe skrzydła krwawisz i naręczem kwiatów odpływasz // śmierć krzyk usta...,dwie połowy czerwone konwalie biało sine dłonie zmierzch coraz bardziej czarny 1981.
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie