Babie lato przejrzało się
w lustrze jesieni.
Objęło je lepkimi ramionami.
Gładziło wypukłości owoców,
srebrnym haftem zakwitło
na parkanach,
łącząc ich kolumny
zawiłymi splotami,
na które c...
Dwa sękate drzewa
na ławeczce na skwerze
chylą się ku sobie
łypią podwójnymi oczami
brzęczą sztucznymi szczękami
łowią i liczą zmarszczki
drewnianej twarzy
i dziwią się
dziwią
ile to już la...