Przejdź do treści
D
Darek W.W.

Darek W.W.

WarszawaW serwisie od 2013

Publiczne komentarze autora

wędrówka dusz · Renata Flis-Dziuba

Stanger Twoje marzenia to Twoje marzenia nikt Ci nie zabrania ich mieć ale nie mieszaj do nich innych ludzi w taki sposób jaki teraz to zrobiłaś bo tu już mówisz jak kto i co ma robić. Jeżeli miałbym Ci dać jakąś radę to okiełznaj swoje Ego bo inaczej zawsze będziesz traktować innych z góry... No chyba, że to jest jedno z Twoich marzeń....

magiczne słowa 2 · Renata Flis-Dziuba

Droga stanger jeżeli nie masz ochoty odpowiedzieć Kubie to Ja Cię o to poprosze. Jak możesz to omów dokładniej błędy jakie załważyłas w tym wierszu. Nie mówię tego aby na Tobie cos wymusić albo grać w gierki z którymi staram się zerwać(bo droczus ze mnie niekiedy wyłazi:)) tylko dla tego, że jestem jedynie ciekawy twojego spojżenia na ten wiersz.

Czas · Darek W.W.

Spoksik Isia:) Ale jeżeli chodzi o s to niestety tylko s mogę.... Jutro popiszemy na tematy teologiczne jak chcesz:)

Ironia Losu · Darek W.W.

Beatrice... Wiesz nie mam za bardzo ochoty rozmawiać tu o innych (komętarz był kierowany bezposrednio do Isia) ale będę musiał chyba zrobić mały wyjątek... Tak więc przeczytaj dokładnie opis jaki ma w profilu, szczególnie zwróć uwagę jakie ma ma zasady w życiu(jak dla mnie troche to fanatycznie wygląda) i jakie ma podejscie do okultyzmu. Kto wedłóg Ciebie jest najzajadlejszym jego wrogiem? Jeżeli chodzi o katolików... Proponuję żebys sama to przetestowała to poprzez rozmowę z kilkoma, w róznym wieku na tematy, które są cierniem w ich oczach. Po trzecie tak jak już wspominałem... Zwróć uwagę na podstawę, na główną sprężynę emocji , które w tobie powstają typu złosć, zazdrosć, nienawisć, brak tolerancji a zobaczysz o co mi chodzi... Podam taki mały przykład: Jestes zła(ogólnie sflustrowana) na szefa w robocie... Dlaczego? Bo czujesz bezradnosć wobec jego postępowania, którym jest np. wykożystywanie twojej osoby. Dlaczego czujesz tą bezradnosć? Bo nic nie możesz lub nie chcesz z tym zrobić. Dlaczego nie chcesz? Bo jest w tobie Lęk przed jego działaniem, którego efektem może być np. twoje zwolnienie z Ciebie pracy. Oczywiscie to tylko przykład i nie musi Ciebie osobiscie dotyczyć, Jeżeli chodzi o Zło.... To wedłóg mnie jest to pojęcie względne, bo wszystko co nas spotyka w życiu(niezależnie czy dobre czy złe) ma na celu nam cos uswiadomić czego efektem jest osobiste zrozumienie i rozwój(a to chyba nie jest złe:)) a ludzie którzy mówią zło rodzi zło oddają zwoje życie w ręce losu zamiast podejsć do tego w sposób konstruktywny i tworzyć je po swojemu... Mówisz, że wiara nie ma tu żadnego znaczenia... To wytłumacz mi dlaczego Isia skomentowała jedynie te moje teksty, które traktóją o związkach i ewentualnym roztaniu osób je tworzących w momencie gdy sami marnują swoje życie... Jeżeli zas chodzi o artykuł.... No cóż... Ludzie częsciej biorą autorytet za prawdę, zamiast prawdę za autorytet A co w twoim przypadku jest autorytetem? Pzdr. Darek Ps. |Jestem jednak swiadomy tego, że zawsze mogę się mylić :)

Ironia Losu · Darek W.W.

No i tak Isia... Czytając opis twojego proflilu twojej osoby myslę, że wiem co jest fundamentem twojej postawy... Jestes żarliwą katoliczką a oni raczej nie byli by zbyt przychylni słową zawartym w tym tekscie... Więc zapytam czego się tak boisz? Czy Bóg będąc Bezwarunkową Miłoscią stawiał by jakies warunki bez, których spełnienia nie przyjął by nas do Siebie? Czy na tym ma polegać własnie nasza Wolna wloa? Po co miałby nas nią obdarować jeżeli zabraniałby z niej kożystać? Czy w swoim życiu kierujesz się Miłoscią czy Lękiem? Podpowiem Ci, że z Miłosci bierze się min. zaufanie, współczucie a z Lęku nienawisć, zazdrosć, złosć.... Więc czego się tak boisz? Zadaję to pytanie ponieważ z obserwacji wiem, że większosć katolików jest bardzo agresywna jeżeli chodzi o inny niż ich samych punkt widzenia. A to jest smutne bo wskazuje na brak tolerancji, która z kolei bierze się z miłosci...

O ocenianiu innych · Darek W.W.

Ależ Panie Kleszcz :) W żadnym wypadku niczego nikomu nie zabraniam a jak tak to niech Pan podaj mi fragment, który na to by wskazywał. Oczywiscie zdaję sobie sprawe z tego, że nastrój w jakim jestesmy ma wpływ na naszą ocenę innych jednak myslę, że powinnismy zwrócić uwagę podczas oceny innych na prawdziwy powód tej oceny. Czyli jakim uczuciem podczas tej oceny sie kierujemy, czyli przed dokonaniem oceny innych ocenić samego siebie poprzez obserwacje tego co się w nas dzieje. To wszystko jest o tyle istotne, że dotyczy każdego aspektu naszego życia a nie tylko poezji!!! Czy poddając siebie samych krytyce lub jak ktos woli ocenie (co tak naprawdę nami powoduje? Jakie uczucie kryje się za naszą oceną innych?) przed dokonaniem oceny innych ludzi(mówię tu o wszelakich aspektach) nie sprawilibysmy, że swiat byłby miejscem o dużo mniejszej skali konfliktów? Jeżeli zas chodzi o uwagi... Niekiedy trzeba bardziej przybliżyć przynajmniej intencje i motywy powstania tekstu tak aby stał się jeszcze bardziej zrozumiały dla odbiorcy. Copelza wierz mi, że każde słowo krytyki staram się przyjmować konstruktywnie i wiem, że forma jaką się posługuję pisząc teksty wedłóg większosci z Was może pozostawiać wiele do życzenią jednak tak mi się piswzą najwygodniej a niezmiennym dla mnie jest to, że przekaz jest najważniejszy. Przecież tak naprawdę nikomu tym krzywdy chybba nie robię...? Niemniej jednak dziekuję wszystkim za to, iż tak bardzo chcą mojego dobra w postaci rozwoju literackiego.

O ocenianiu innych · Darek W.W.

Hmyyy.... Pisząc go miałem zamiar nakłonić do oceny samego siebie. Do zwrócenia uwagi na intencje i emocje im towrzyszące podczas jej dokonywania. Jest to dosyć istotne ponieważ ocenianie innych może wiązać się ze sztucznym dowartosciowywaniem siebie samego, które nie ma nic wspólnego z prawdziwą i naturalną pewnoscią siebie, która z kolei nie wymusza na nas tego typu działania. Czyli nie oceniamy innych po to aby się dowartociować tylko dlatego a jedynie poprzez swoją ocenę pragniemy danej osobie zwrócić uwagę na pewne aspekty. Tak więc mamy tu doczynienia z zasadą conajmniej dwuch czekoladek a jedną z nich czytający ma możliwosć dopasować do siebie. Tak więc poprzez poprzez odpowiedzenie na pytania jamieszczone ankiecie czytający sam dostarcza drewna to tartaku :) Pzdr.Darek

Imię · Isia1718

Szukasz daleko a powinnas szukać blisko Jeżeli szukasz jakichkolwiek swiadectw to poszukaj ich w sobie zwróć uwagę na zbiegi okolicznosci w Twoim życiu. A w ramach ciekawostki powiem Ci, że Bóg, Jahwe miał żonę o imieniu Ashera, którą kosciół zepchnął do rangi ducha swiętego. Nie wspominając już o pierwszej żonie Adama Lilith, którą z kolei zdemonizował za to, iż nie dała się podpożądkować mężowi. To takie małe fakty pominięte w mitologii katolickiej :)

Imię · Isia1718

Szukasz daleko a powinnas szukać blisko Jeżeli szukasz jakichkolwiek swiadectw to poszukaj ich w sobie zwróć uwagę na zbiegi okolicznosci w Twoim życiu. A w ramach ciekawostki powiem Ci, że Bóg, Jahwe miał żonę o imieniu Ashera, którą kosciół zepchnął do rangi ducha swiętego. Nie wspominając już o pierwszej żonie Adama Lilith, którą z kolei zdemonizował za to, iż nie dała się podpożądkować mężowi. To takie małe fakty pominięte w mitologii katolickiej :)

Ironia Losu · Darek W.W.

Dzięki za zwrócenie uwagi Kuba :)

O zazdrosci w związkach · Darek W.W.

Wiesz Isia wydaje mi się, że miłosci to trzeba w sobie odkrywać a nie uczyć się jej bo ona jest czyms naturalnym tylko o tym zapomnielismy. Mówię tu o miłosci do innych(w szerszym rozumieniu tegom słowa przekraczającym zwykłą chemię) jak i do siebie samego. Bo wiesz nie kochając samych siebie, nie akceptując siebie takimi jakimi jestesmy nie jestesmy w stanie pokochać innych. Isia nie wzięło Cię to zapewne bo nie było kierowane do ciebie a raczej do sytuacji w jakiej mogła bys się znaleźć. Maya, może było by można go skrócić, ale on jest kierowany do wszystkich i chcę aby wszyscy bez problemu mogli zrozumieć to co chcę w nim przekazać. Isia to fragment Listu do Koryntian 11 Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. 12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. Czy nadal jestes zdania, że Miłosci trzeba się uczyć? :)

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie