Przejdź do treści
M
Młoda

Młoda

WarszawaW serwisie od 2011

uczę się życia...

na rozdrożu

Inne

kuszące przyciągające lepkie od pożądania zmysły pochowam w kieszeniach zgaszę światło wyłączę pokusę nie wypełznie przed wzrokiem ciekawskich wtedy myśli przymarzną do głowy a muzyka skurczy się do szumu radia…

niby pustka a wszędzie ty w gazecie w książce na plakatach jedno słowo czytam na okrągło pochylam głowę popełniając zbrodnię myślenia niezdarnie maluję długopisem doskonałe osamotnienie duszy imitację spokoju

normalnie to szare a jak tylko poczuje wolę bożą to matko jedyna nie możesz oderwać oczu wypisz wymaluj książę z bajki lata wkoło roztacza wdzięki wznosi się opada a potem niezainteresowany zapada w stan letargu ener…

bądź na co dzień niezbędny jak powietrze życiodajna woda trawa wszechobecne wróble uśmiechu bolącej głowy wyjmując kolce lęku usuń co nieważne smutne niepotrzebne pochowaj żal zauważ groszki w sukience rogi za uszam…

kim jestem

Od siebie

bosa jak wędrowne ptaki półnaga jak storczyk który zgubił kwiaty rozebrana jak pietruszka do rosołu wieczorem cichnę kulę się razem z wstydem plackiem padam żebrząc o jałmużnę życia uśmiech w cierpieniu i potulnie s…

za ciszą ukrytą w chlebie niebem gwiaździstym w ciepłą noc czerwcową sumieniem całkiem czystym nieskazitelnym jak komunijna sukienka ścieżką leszczynową żwirem na drodze delikatnymi rumiankami konwaliami na wiosnę jask…

dla ciebie

Inne

chciałam pomalować świat przykleić uśmiech przewartościować ideały zmienić każdy dzień i każdą noc zaczarować wszystkie wspólne chwile teraz zabieram odepchniętą dłoń i chowam do kieszeni

kolejny raz pękło niebo prawda nie istnieje to tylko złudzenia jakieś resztki znalazłam w śmietniku aktorstwo perfekcyjne albo marne całkiem kłamstwem ziemia kłamstwem niebo nakarmieni chlebem obłudy brzuchy nam ros…

kiedyś poukładam myśli spięte agrafką każdą zaszufladkuję i opiszę nadam numer porządkowy ułożę równiutko jak klawisze pianina czarne białe czarne białe cisza

pod wiatr

Inne

zatrzymaj się wietrze co pędzisz czarne ciężkie chmury ty co podnosisz liście opadłe dawno z drzew co nędzarzowi zrywasz ostatnią koszulę i tak prześwietlasz aż zostaje nagi co grasz melodię niemiłą dla ucha a tyc…

65 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie