kwestia zaangażowania. mam wrażenie, że jeśli czemuś się poświęcamy, zwykle też zaczynamy z tego czerpać korzyści. z jogi polecam obczaić ortodoksyjną radża jogę, tylko ostrzegam- nie mów, że nie ostrzegałem
zasadniczo wszystko jest możliwe, a przykładana interpretacja dowolna. techniki medytacyjne mogą dla jednych być śmieszną ciekawostką, dla innych doskonałą zajawką na długie lata. pozdrawiam mistrzów zen ;o i życzę powodzenia w emancypacji umysłu