W deszczu wydaje się łatwiej
zmywa brud z ulic
wszyscy naglę gdzieś pędzą.
Ludzie mokną a ja tańczę wśród lekkich kropel
wyschnąć już nie chcę, bo po co skoro
cała żałość w kałuży już tonie.
W b...
Istnieje gdzieś na górze gwiazda
Dostrzega blask w Twoim oku
Widzi obłąkany taniec Twojej wyobraźni
Czuje Twój zapach słodki jak sam bez
I chodź maluje smutek na twarzy
To upaść nie pozwoli
A os...
Czego mógłbym oczekiwać od minionego dnia?
Zasianej nadzieji by móc raz jeszcze otworzyć oczy?
Oddałbym wszystko za te głuche wspomnienie,
Czy myślą? Czy czują? Czemu nas tak krzywdzą skoro to my,...
Chwila warta miliona łez, w której spojrzenie staje się słowem
A dotyk uczuciem tak silnym jak ciepło obejmujący oddech na skórze, ta krótka chwila warta każdego płatku sniegu na niebie,
Uczucie wir...
Obiecuję że to już ustatnia kropla niepewności przed nadchodzącym świtem.Znowu mam zaszczyt się obudzić I patrzeć na splamiony kłamstwem obraz dnia codziennego.
Ta mała błyszcząca drobinka skrzywdzon...
Pójdę za Tobą tam, gdzie nie sięga próżność codzienności.
Założę koronę cierniową stworzoną z naszych grzechów,
uniosę Twoje żalę, żeby było nam lżej
abyśmy mogli odlecieć i zapomnieć, by móc wróc...
To ta chwila w której twoją łze słyszy każda melodia
Kiedy każda myśl przeszywa twoją niespokojną dusze
Po jednej stronie słońce ogrzewa twoją twarz
A po drugiej wiatr niepokoi twoją myśl
A ta bie...
Jestem I oddycham
I choć chciałbym wiecej to nie mogę
Niby niewidzialny a wciąż się ukrywam
W tłumie bezimiennych twarzy
Tam gdzie nie dosięga nas bezbarwny bełkot
I choć bym chciał wyrazić więce...
To ja Twój pamiętnik
Czy chciałbyś się ze mną czymś podzielić?
Służe swą uwagą, choć Ty o tym wiesz najlepiej.
Okradziony z indywidualizmu, wieczny uczeń.
Powielany schemat zawsze będzie tylko for...
Czy chciałbyś mnie wysłuchać?
Czy chciałbyś mnie wesprzeć?
Możemy popłynąć razem,
nie musisz mnie rozumieć,
nie chce żebyś mnie zrozumiał.
Porozmawiamy o tym kolejny i kolejny raz
ckliwe wspomn...
Przyszedł w najmniej oczekiwanym momencie, kiedy wszystko wydawało się być w porządku. Przybył by podciąć skrzydła, zatkać usta, niech odejdzie niech pozwoli mi tańczyć by móc ten ostatni raz poczuć o...