W zielonym biurze ktoś liczy oddechy świata,
mierzy wiatr w tabelkach, aż Excel się zaplata.
Na ścianie wykres rośnie szybciej niż dąb stary,
a człowiek już oddycha według unijnej miary.
Każdy k...
O radości chwilo błoga,
niczym złamana ręka lub noga —
nagle przyszłaś, trzask zrobiłaś,
i w kalendarz się wbiłaś.
Siedzę sobie w foteliku,
myślę o ogórku w słoiku,
gdy tu nagle z sufitu spada...