chciałbym się dzielić
nawet płatkiem róży
służyć znaczy wierzyć
z trudem biorąc próbę
kto mi dziś wypomni
że nie byłem wierny
przecież podpisałem cyrograf
nie okłamuje się cieni
może powin...
nikt nic nie szuka
nie spowija go ciemność
drąży tunel
między tobą a jestem
tylko po co
wstaje bezsenność
prowadząc rzeczy
naprzeciw marzeń
nie widzę niczego
i to nie przez palce
szarpi...
przyszła porażka
syn zabił ojca
ojciec matkę
matka córkę
córka syna
opada kurtyna
i tylko twarze blade
snują się po lesie zdarzeń
gdzie szum zalewa
błądzącą nicość
nikt nie zna przyc...
nie takie rzeczy serce widziało
nie takie zgliszcza
nie taki księżyc tej nocy cieszył
nie ta muzyka
w oddechu na co dzień
w roztropnym milczeniu
chowa się wspomnień
niedaleki odgłos
cień co...
wybrzmiałe spojrzenie
ni to chłodne ni puste
wkładam je co dzień
jak szatę pokutną
po czym idę do pracy
bezwiednie a jakże
utonąć w zgiełku
maszyn powabnym
czas mija czas leci
czas wraca...
tutaj i tak wszystko wonią
więc co za różnica czy cię poczuję
wbitą jak korzeń w strukturę gruntu
w pion sprowadza obecna chwila
łapczywie zrywając pozory wstydu
gdy dłoń do dłoni się dopasow...