końcowy październik
całkiem już skarłowaciał
jak późna jesień
tylko bezdeszczowo
słońce jeszcze uśmiech śle
tak Niebo płonie wciąż
jak znicz który jest wspomnieniem
w najpiekniejszym mieście...
z Nieba dar dostać to jak milion
w LOTTO wygrać na szczęście
do niego więcej nic nie potrzeba
gdy przy tobie ja a przy mnie ty
wiele uśmiechu na lata mamy szczęście
a najbardziej w życiu sie...
moda się zmienia
jak w życiu człowiek
racjonalnie
Tygrysicą już byłam
tajemniczą kotką
i tęczą najpiekniejszą
Byłam jak tajemniczy ogród
w rytmie makowego tańca
A w śnieżnobiałej bieli
wziąłe...
kolorem namiętności przepełniony
w pewnych objęciach rozpalonych
gdzie parność chłodu nie czuje
tylko żar, żar ognistych ciał
porankiem Niebo płonące ma
jak usta uśmiech radosny mają
rozkosz...
wygodnie leżę
bardzo wygodnie
myśli rozluźniam
wszystkie mięśnie
w świeżym powietrzu
lekko oddychając
uśmiecham się
po cudownym dniu
cisza w uszach tkliwie szumi
jak fala na morzu ciepły...
oczy twoje szafirowe
jak mój uśmiech
w równiku Koziorożca
jest niczym Waga nieuchylna
choć z góry często się schodzi
jak też po górę ciągle idzie
Lecz serce wciąż w czerwieni płonie
do miłośc...
Baczyński był poetą spełnionej Apokalisy
tak Borowski opisał człowieka zlagrowanego
jak Nałkowska w oskarżycielskiej wymowie
widziała jakie bogactwa z ludzi się robi
w obronie życia jedynie Mark...
nie każdy uważnie słucha
jak też nie dokładnie się czyta
Cechą swojego rozumowania
czy ten mądry co rozum zjadł
czy ten głupi mądrzejszym jest
słuch nie jest smakiem
też smak słuchu nie ma
ja...
już ostatni powiew myśli tęczowych ma
w platynowym złocie piękno wiosny
do wieczora blask ognistego lata
i po świt gwieździstą noc księżycową
w aksamitnej barwie liści kolorowch
szarość ich...
nic juz nie pomoże
na pieknej drodze
gdy zachód nie zachodem
według prawa
Słońce w czerwieni
uśmiechy śle od rana
jak światowy organ
w niezwłykłej ocenie
obojętność daje łzę
niepewnego jut...
z tobą słów nie brakuje
jak ust bliskości ciała
co raj daje ze świata naszego
gdzie dzień myśli nie rozgoni
a noc w objeciach nakarmia
godzin nigdy nie liczymy
nawet tych nadliczbowych
w życi...
lubisz się bawić
w kotka i myszkę
lecz ja nie płocha
jak na szkle bies
w tanim naśladownictwie
w życiu wiem co to miłość
ty też wiesz co zdrada
bez watpliwości
nie wiesz kto kogo osłabia
be...
byłabym piękną Afrodytą
gdybym urodziła się w pianie morskiej
lecz ja tylko kąpieli w niej zażywam
najulubieńszą godziną kiedy oczy
jak gwiazdy srebrem płoną
szczególną chwilą obdarzona powabe...
wielka odchłań
świeży oddech ma
powietrze rześkie
między ustami słowo
Kocham
Jasny płomień serca biciem
słońca iskrę
w dotyku szczęście
wzlotem miłości
promień zakochania
przed wieczorem
cz...
przeoczyłam czas przebiegłego niewolnika
dzisiaj syreny wyją jak słowa w prawdzie
Nie jeden jeszcze poleci jak skala lat
w prawdzie potwierdzona nie od dzisiaj
Marny ten człowiek co dla pieniędz...
byłabym dla ciebie Barbarą
gdybyś Bogumiłem był
Bo ja dzisiaj lubię Bar
bara noca i bara dniem
Króżganek nie dla mnie
gdy ciało pieśni chce słów
rozkoszy żarem upić się
by otchłanie szczęśliwie...
życie nie jest łatwe
jak też słowa
gdy ktoś je daje
a inny zabiera
widać z biedy kupić
nie może
jak też miodu ofiarować
tylko ołów
przeciw równomiercom
szlachta się skończyła
teraz mamy...
kiedyś by padł
podawali brom
dzisiaj by się podniósł
wiagrę podają
procederem utwardzenia
jak go nie połą to kijem
choć w modzie
dojarka elektryczna
a może wystarczy zamrażalnik
albo trza...
pod żaluzją oczu
relaksuję marzenia
łapiąc oddech uśmiechu
w nastroju błogiego odprężenia
niczym rajska rozkosz
po słomce ptysiowej
w dzikiej żądzy
na koniec mordęgi
zjem właśnie teraz...
jesteś jak pirania
ostre zęby masz
bez zwątpienia
by dostać się na szczyt
nagi szkielet
z człowieka zostawisz
w codziennym życiu
żyjesz między mięczakami
jak kijanka wijąc się
pośród płacz...