chciałabym podejść zajrzeć do wnętrza siebie nie umiesz przecież oszukać z daleka wyczuwam woń niepewności zapach kasztanów w parkowej alejce właściwie chcę wiedzieć czy wiersz w tylnej kieszeni spodni nie uwiera...
chciałabym podejść zajrzeć do wnętrza siebie nie umiesz przecież oszukać z daleka wyczuwam woń niepewności zapach kasztanów w parkowej alejce właściwie chcę wiedzieć czy wiersz w tylnej kieszeni spodni nie uwiera...
mało ciągle powtarzasz ale czego mnie czy miłości której tak pragniesz całe lato wdychałam jej zapach chociaż nie dane było zobaczyć nie ona również uczyła milczeć zrobiłeś to ty