Przejdź do treści

Życie jest

O życiu

Czarno-białe Nigdy stałe Lubi zaskakiwać Z nami pogrywać Z błotem nas zmywać Rzuca kłody pod nogi Kiedy mamy stan błogi Rozwala nasze życie Na kawałki spala.

Znowu umysł wymyśli Czy będzie dobrą bronią Kiedy myśli tak gonią Czy nić zrozumienia Wszystko zmienia Gdzie wyjaśnienia Braku skupienia Wszystko od nie chcenia.

Biły dzwony

Inne

Zostałem trafiony Kula zraniła Ręka krew traciła Nie byłem na siłach Odpływałem nadziei Już nie miałem Zemdlałem nic nie pamiętałem Szpitalu przytomność odzyskałem Do życia wracałem Cały zesztywniałem Zemsty się domagał…

Teraz przyjaciół mam Wspierają chociaż Czasem na mnie narzekają Opieprzają ale dbają Są bratnią duszą Kiedy pomóc muszą Twarde lody kruszą Gdy do boju ruszą Żyjemy jak rodzina Nie straszna nam zima.

Cieszę życiem Zdrowy jak wół Potrafię podnieś stół Zaszły pewne zmiany Nie chodzę zaspany Nie odbijam się od ściany Moje ciało przeżyło szok Gdy alkohol stracił swoją moc Z życia jestem zadowolony Czuje się spełniony.

Byłem sam

Smutne

Przyjacielem czterech ścian Traciłem zmysły Nikogo nie było Wcale mi nie ulżyło Smutno było Że moje życie Dla nikogo Się nie liczyło Tak już było Czy tylko mi Się śniło.

Moje dni się ważą Chociaż nie było trucizny Poczułem się sztywny W głowie mi się kręciło Moje ciało umierało Już nic mi nie zostało Gdy oddychałem Z trudem powietrze łapałem Umierałem już się nie bałem Spokojnie czekałem…

Bogu nie miły

Inne

Nie mam już Na ciebie siły Moje modlitwy Dawno już się skończyły Ateistę ze mnie zrobiły Dostałem nową siłę Nie jabłko zgniłe Tyle się męczyłem W siebie uwierzyłem Twoje modlitwy odrzuciłem Znowu żyłem.

Kiedy miłość była Piękna jak kwiat Słodka jak miód Każdy zdrowe życie wiódł Był na wszystko gotowy Nie tracił głowy Tym starszy jest Świat miłość traci swój blask Przemija jak czas Opuszcza nas Nie pierwszy raz.

Żyjesz na luzie Nie boisz się podejmować wyzwania Dziewczyna która ma własne zdania Siada mi na kolanie zaczyna całowanie Dla niej mam wielki szacunek Nie robi tego bez gumek Dba o ciało seksu zawsze jest mało Nie jest mi b…

28 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie