Przejdź do treści
S
spiro136

spiro136

JasienicaW serwisie od 2012

Ale trudne...te kilka słów o sobie.Witajcie. Trochę zakręcona,trochę zagubiona i poza tym całkiem zwyczajna.Trochę anarchistka i idealistka.Lubię przyglądać się żabom,a mam ich sporo w ogrodzie.Robię nieprofesjonalne zdjęcia profesjonalnym owadom i kwiatom.Słucham bardzo głośno muzyki,albo w ogóle nie słucham.Charakter sarkastyczny,ironiczny,diaboliczny,poczucie humoru z rodzaju trudnych dla wielu niezrozumiałe:)Jeśli nasuną się jakieś pytania,proszę się nie krępować.Hi!HI!

jaskółki

Inne

jaskółkami przelatuje w myślach świergocą perliście nurkując w jaśminowym tlenie nawet ich granatowa czerń jakaś nieżałobna mienią się szafirowo spadając w tęczę

melodia

Inne

zostawię sobie tę melodię z syrenim śpiewem w nią wplecionym gdzie złudne szepty mamią śmiechem a dłoń w gest składam upragniony

oswajanie

Inne

złóż dłonie w ciepły przytułek nie bój się przycupnie tylko ciut cierpliwości wymaga czujesz jaka zziębnięta cala drży wystraszona i głodna zaufała Twojej subtelności więc nie schrzań

pomiędzy jednym trawieniem a drugim odradza się na różowo w naiwności i zaślepieniu doświadczanie bólu nic nie daje po kolejnej destrukcji pojawia się amnezja

petryfikacja

Inne

przechadza się powoli w zadymionej jaskini odporny na ciosy bezlitośnie silny miażdżący intruzów skalny golem tylko nie wiedzieć czemu motyl w kolorze indygo raz po raz bez lęku przysiada na jego kamiennym ramieniu

feniks

Świat

odrodzony z popiołu czesze złoto- rubinowe pióra spokojny z iskrami w oczach oto ona... to jego ostatnie zmartwychwstanie więcej nie potrzebuje

mrok

O życiu

uczepił się rzep psiego ogona na śniadanie zjada to co ja u dentysty durne miny stroi szepcząc... ,,...uprowadzona przez kosmitów" wygarnia myśli z ciemnych zaułków świadomości że niby sprząta czasem znika wracając tłuma…

my cherry

Inne

ktoś położył wisienkę na nudnym torcie czerwoną kuszącą z długim terminem przydatności tymczasem nieźle komponuje się z kryształem zaginiony miłosny artefakt skuszę się? nie wiem...kandyzowane trochę mdli

dwa elementy drzwi do marzeń futryna stabilnej konstrukcji zatrzaśniętą pomiędzy dłoń przeszywaną bólem chcemy wydostać na próżno coś zawsze trzyma klamkę

anioły

Inne

trzymają za ręce swoje dzieci kładąc głowy na pień wsłuchują się w monotonny dźwięk ostrzonego latami topora inne wierząc wchodzą świadomie na stos czerwona przepaska spowija im oczy spokojne skazują się na powoln…

42 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie