T
tesserakt / 19 lat temu

Do supermarketu po majeranek

Wstałem, jak zwykle, o piątej trzydzieści Magnetyczne powietrze spowiło mnie Piasek pod butem zdradziecko chrzęścił Nie myśląc nic, palnąłem se w łeb
0
1
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie