Przejdź do treści
W
wielka sowa

wielka sowa

wroclawW serwisie od 2017

lubię byc w ruchu, dlatego duzo podróżuje, Anglia, Włochy, Niemcy, USA Rzeszów, Kraków, Wrocław Sudety, Mazury Biblia, poradnik jak być szczęśliwym i bogatym lubię ludzi podróże, jeśli podobne zainteresowania chcesz to pisz

Publiczne komentarze autora

drzewa · jaropasztii

w cieniu znajdziesz ukojenie z suchych nie potrzebnych konarów rozpalasz marzenia płonie plonie ogień widzisz jak wszystko się zmienia czasem brakuje tego cienia by skryć smutne oczy jak dlugo jeszcze bedziesz sadzil te banaly? czy ty faktycznie nie masz jakies ksiazki, tomikow wierszych z ostatnich lat czy nigdy w swoim zyciu nie byles w bibliotece?

odwrót · nieanna

nie zawsze boli brzuch gdy sie zje za dwoch śniadanie stanie sie śniadaniem gdy zjem śniadanie i taki dmuchanie w banie

niech żyje admin! :) · nieanna

za dużo piszesz. to szkodzi innym (na co nie zwracasz uwagi :)) ale też tobie.

Testament · donata

babciu, plus czy krzyżyk na drogę, pomyśl o co się domagasz?

Przemyślenia · Łukasz Mariusz Drozd

nie chodzi o jeden styl pisania, każdy na własny nawet ty, ale chodzi o to, gdy piszemy o gruszkach, to o gruszkach nie wspominać o śliwkach ani pomarańczach, Lukasz to robi, poezja to nie bigos, ale jesli lubisz bigos to smacznego poza tym ten wiersz to banał chyba wiesz co to jest banał? wiersz z logika i o jednym o poczatku do konca autor AS Jednego serca! tak mało, tak mało[1], Jednego serca trzeba mi na ziemi! Coby przy mojem miłością zadrżało, A byłbym cichym pomiędzy cichemi. 5 Jednych ust trzeba! skądbym wieczność całą Pił napój szczęścia ustami mojemi, I oczu dwoje, gdziebym patrzał śmiało, Widząc się świętym pomiędzy świętemi. Jednego serca i rąk białych dwoje! 10 Coby mi oczy zasłoniły moje, Bym zasnął słodko, marząc o aniele, Który mnie niesie w objęciach do nieba; Jednego serca! tak mało mi trzeba, A jednak widzę, że żądam za wiele!

Przemyślenia · Łukasz Mariusz Drozd

słabo myślisz, brak logiki w tym wszystkim, nie mówiąc juz o poezji

Przemyślenia · Łukasz Mariusz Drozd

tak to widze Zimny wiatr owiewa twarz, Spóźniony pociąg błyskiem lamp znaczy drogę, Stoisz na skraju peronu pustki zgłębiając tajemnicę: w srebszystości nagich szyn życia zamykasz źrenicę Czas zatrzymał się w miejscu zegar wybił ciszy ton druga zwrotka zupełnie niepotrzebna, to jest całkowity banał, poza tym jest to zupelnie nieprzemyslane zimy wiatr pozniej piszesz w cieply słoneczny dzien itd, brak kontroli nad tekstem, pisanym w chaotyczny sposób w którym banał goni banał ta srodkowa zwrotka jest o czymś zupełnie innym jakies sciezki gorskie szlaki, brukowa kostka ,skoro piszesz o peronie i nagich szynach!!!

Testament · donata

nic tylko usiąść i płakać a może nawet i śmieć się coś takiego trafia się nie codziennie proszę więcej tej szuflady uchylić będzie nad czym się pośmiać.

siedem · jaropasztii

duzo emocji, jesteś wrażliwym człowiekiem, po właściwej stronie, ale sadzisz banał za banałem, zero oryginalności w tobie, szkoda milionom banałów, a poezji jak nie było tak nie ma.

Na tarasie · Rogi

patologia, piękny przykład.

miłość na zawołanie · nieanna

kto by cie chciał z takim charakterem dobrze, ze sama to rozumiesz, terapia przez pisanie wskazana pisz więcej, 10 wierszy dziennie, a nic nie czytaj, aby sobie w głowie nieszczęśliwej sobie nie mącić. wołam! wołam! wołam! cisza... tylko lustro drży a echo otwiera usta to o czymś mówi nie trzeba być psychologiem

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie