Przejdź do treści

Bezsilność

Gdy ból dnia obojętnego przeradza się w szarą rozpacz, a przepaść oddzielająca rzeczywistość od marzeń staję się niemożliwa do przebycia Uciekasz w zimno samotności. Tam, żywisz się strachem odrzucenia, pozostając własnoręcznie uwięziony w bólu bezsilności. Patrzysz na emocje, które niosąc radość w świecie ludzkich słabości, przeobrażają się w echa cierpiących wspomnień, w cień niewypowiedzianych myśli. Zanikasz, cichy oddech błądzi w czerni twoich snów, blaknąc na szkle świadomości. Trwasz, martwy na jakikolwiek dotyk nadziei, w fałszywej wierze na ciepłe spojrzenie błękitu świadomie dążąc do zanurzenia się w otwarty sen niosący zmęczenie. Ulga, przyjdzie z dniem odzyskania straconego zobojętnienia w momencie zniszczenia własnej woli do trwania w fali oddechu życia.
25 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie