Przejdź do treści
Czytanie

Mordercza skleroza

pięknie upadłeś przewracając dłonią flakon róże się rozsypały tworząc pogrzebowy wieniec woda skropiła twoją twarz jak letni deszcz nie padało tego lata do dziś nie mogę sobie przypomnieć gdzie cię pochowano rosły tam chyba brzozy może to były świerki śmierdziało świeżą ziemią nie dam sobie wmówić morderstwa ktoś o tak anielskiej buzi nie mógł przecież zabić nawet nie pamiętam jak upadłeś popychając cię odwróciłam głowę by nie patrzeć
68 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
świetny....! ostatnie dwie kradnę na Boga...kradnę...zmyślnie z artyzmem:)brawo:*
*Mystique* 11 lat temu
Dzięki:-) Helen

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie