Przejdź do treści
Czytanie

Skrzydła

Zabić w sobie codzienność to co boli najbardziej po czym są ręce krwią zabrudzone bo ileż razy można łamać własne skrzydła czy to co odbija się w moich oczach zostanie tam na zawsze polakierowane pełne obaw niepokoju o przyszłość jak obudzić marzenia które na dnie duszy przeraźliwie wolno stają się niewidoczne rany się wciąż goją w pióra obrastają tylko być gotową rozłożyć w porę ramiona kiedy ku niebu uniosą mnie skrzydła...
72 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie