Przejdź do treści
Czytanie

z reki dlugopis wypada

z reki dlugopis wypada,
dzwiekiem swym budzac.
to ja zaspalam!
zapominajac o papierze.

podnosze wiec dlugopis,
pisze dalej bez namyslu.
znow zasypiam,
bladzac martwa reka.

i tak w kolko czas jakis,
atrament na kartke, kartka w atramencie.
az gdy znow wypadnie a ja podniose,
i na chwile w chwili palec zatopie.
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie