Przejdź do treści

Prośba

O wierze
Kiedy przyjdzie uśmiechu kres, a kosa zgasi płomień życia, które tulę szczęścia łzą, to nie będę błagał rozpaczą o dalsze. Podziękuję za dar i chwil tysiące miłością zapisane. Ufność między niebem a ziemią, jak obłoki każdego dnia w darze Tobie ofiaruję. Z ścieżki którą kroczę własne brudy plewię, by serce dłużej czyściejsze było. Czy kocham bliźniego? Szczerze rożnie bywa. Jak obmyć oczy, oczyścić umysł, poskromić rękę i język, by duszę uzdrowić i Ciebie nie smucić? Prowadź mnie do Siebie, uszczypnij czasami bym przestał błądzić, oto Cię proszę.
52 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 8 lat temu
i tak właśnie wygląda dzisiejszy człowiek a te inne zachowania buntowania i pogarda jest na pokaz jacy to my mocni i samo wystarczali ,serdecznie pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie