Zmiana
Zdecydowałam,odchodzę.
Zamykam drzwi.Za nimi w
środku zostawiam wszystko.
Niczego ze sobą nie biorę.
Wychodzę....
Poranny chłód zimnymi
dłońmi dotyka mej twarzy.
Z czułością gładzi policzek,
jakby chciał dodać odwagi.
A wiatr tańczący między
drzewami,zdaje się krzyczeć:
Idź,będzie dobrze....
Zamykam drzwi.Za nimi w
środku zostawiam wszystko.
Niczego ze sobą nie biorę.
Wychodzę....
Poranny chłód zimnymi
dłońmi dotyka mej twarzy.
Z czułością gładzi policzek,
jakby chciał dodać odwagi.
A wiatr tańczący między
drzewami,zdaje się krzyczeć:
Idź,będzie dobrze....
0
0
6 odsłon