Przejdź do treści

Przeciętność

O życiu
Wieczorną porą pokonuję las Choć wiele drzew, słońce wciąż świeci Idę szybko by zdążyć w czas Popatrzeć na przeciętności dzieci W dłoni swą trzymam smycz i kaganiec Dla mnie przeciętnie przygotowane Jednak wolałem podjąć ten taniec I ponad przeciętną wyruszyć w nieznane Przywary ograniczenia noszę ze sobą By w całej przeciętnej ławicy Wśród standardu i osób pozostać osobą Drzewa nie dostrzegą różnicy Czasem wyciąga gałąź krzak mały Pragnąc podążyć mym krokiem Inni na to nie dają pochwały Patrząc przeciętnym wzrokiem I mówią wciąż idź przeciętnym śladem Być wyżej od wyższych złym jest przykładem Już stając na brzegu patrzę z daleka Z kogo naprawdę jest dziś kaleka
25 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 16 lat temu
Kaleka na to nie daje pochwały; w trakcie lektury kaleka cierpiał ponad miarę - udręczył się nieprzeciętnie.
Nieporadność językowa odstręcza, błędy gramatyczne i składniowe urągają polszczyźnie.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie