Przejdź do treści
Czytanie

Katharsis....

Miłosne
Próbujesz mnie omamić czułymi słowami A ja wyczuwam w nich FAŁSZ... Desperackim krzykiem wyrzucam z siebie:DOŚĆ! Przestajesz.... Potrafimy szczerze rozmawiać jedynie sam na sam Chciałeś zabrać moją duszę i ciało Nie dając w zamian NIC Nie przewidziałeś, że odkryję Twoje prawdziwe JA Sięgnęłam po korzenie Twoich doświadczeń, należących do TEGO SAMEGO DRZEWA co moje Ukształtowane na TYM SAMYM drzewie NASZE GAŁĘZIE Rozeszły się w przeciwnych kierunkach.... Brakuje im wody, aby mogły się zazielenić JA wierzę, że znajdziemy źródło, które NAS uwolni od suszy, A TY mówisz, że ono i tak zniknie Zamknąłeś swój świat w muzyce wiatru, Uciekając w nim przed samym sobą... Wierzę, że nastąpi KATHARSIS, o którym mówiliśmy, Oczyścimy się z choroby doświadczeń, Będziemy cieszyć się promieniami WOLNOŚCI Nauczymy prawdziwie kochać! Tylko daj nam szanse Nie chcę słyszeć już pustych słów: PRZEPRASZAM NIE MARTW SIĘ ŚCISKAM CIĘ Odrzuć kajdany przeszłości..... Nie uciekaj....
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie