Przejdź do treści
Czytanie

SŁONECZNIK.

Egzystencjalne
Jedno ziarenko do ziemi wpadło na szczęście ziarenka nic nie zjadło ono w tej ziemi samotnie leżało wilgocią ziemi się upajało. Tak leżąc -ciasno mu się zrobiło więc trochę nieśmiało listek puściło. Listek po listku do góry się wspina by być wysoko sięgać komina w promieniach słońca głowę wykąpać i jak to słońce pięknie wyglądać. Gdy po godzinie mija godzina głowa do słońca wciąż się wygina. Głowa za słonkiem ciągle wędruje w głowie rodzinę swą pielęgnuje. Wzrasta wysoko głowę zadziera w głowie -rodzinę duma rozpiera. Głowa ze słonkiem konkurowała i słonecznikiem się nazywała. Gdy ziarna głowę już wypełniły to za słoneczkiem już nie tęskniły. Głowy już w słońcu kąpać nie będzie bo jesień przyszła ,a głowa zwisła. Głowa zadanie swe wypełniła z ziemią i słońcem się przyjaźniła. Ona nakarmi ptaki i ludzi, a swoim pięknem zachwyci ,wzbudzi...
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

40 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie