Droga
Zabijam sama siebie.
Swoją niepewnością,
swoim egoizmem.
Ranię.
Każdego, kto zbliży się do mnie
i powie "kocham".
Z kolejnych ust
spijam przyjemności smak.
Ale ta rozkosz jest gorzka,
jak pocałunek śmierci,
który tylko czeka,
by złożyć go na ustach
swojej ofiary.
Czuje ból, tak silny,
że zaraz eksploduje mi mózg.
Czuje gniew, bo wiem,
że moje czyny są złe.
Odnalazałam drogę,
by później ją zgubić.
Swoją niepewnością,
swoim egoizmem.
Ranię.
Każdego, kto zbliży się do mnie
i powie "kocham".
Z kolejnych ust
spijam przyjemności smak.
Ale ta rozkosz jest gorzka,
jak pocałunek śmierci,
który tylko czeka,
by złożyć go na ustach
swojej ofiary.
Czuje ból, tak silny,
że zaraz eksploduje mi mózg.
Czuje gniew, bo wiem,
że moje czyny są złe.
Odnalazałam drogę,
by później ją zgubić.
0
0
7 odsłon