Droga

Zabijam sama siebie.

Swoją niepewnością,

swoim egoizmem.

Ranię.

Każdego, kto zbliży się do mnie

i powie "kocham".

Z kolejnych ust

spijam przyjemności smak.

Ale ta rozkosz jest gorzka,

jak pocałunek śmierci,

który tylko czeka,

by złożyć go na ustach

swojej ofiary.

Czuje ból, tak silny,

że zaraz eksploduje mi mózg.

Czuje gniew, bo wiem,

że moje czyny są złe.

Odnalazałam drogę,

by później ją zgubić.
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

9 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie