Przejdź do treści

Na skraju drzewa usiadłam i śpiewałam , śpiewałam do Wrony nana

O przyjaźni
Spadasz choć droga prosta Spadasz choć wyciągają do ciebie ręce Mówisz , że jesteś sam Sam jeden jedyny w twej życia udręce Szaleńca miano chcesz przybrać W postać z Pachnidła zmienić A ja usiądę na drzewie i śpiewać do Ciebie będę Śpiewać o zakręcie na drodze i o każdym błędzie Wspominać o wódce , nie o Twym obłędzie Nie zostawię Cię samego pod wieczór czy z rana I nie pytaj czemu , powiedz tylko " ooo jakaś ty kochana .! "
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie