grzech odwagi

Świecące słońce nie wyrwie uczucia z serca mego

Choćby paliło jak ogień piekielny

Uczucia mego nie poruszy żadna siła



Żaden bóg i żadna stwora, ni szatan nie poruszy warg mych

Bym wielbił z serca swym niezgodę

nie sprawi że odrzucę dawne idee



Bezczelne zdania będę rzucać Wam w twarz !

Patrzeć jak staracie się je zmieść z czoła swego

I jak bardzo ciężko jest być czystym



Nie zamknie mi siła żadna warg mych nabrzmiałych

Ani oczu widzących skalane ciała mych sędziów

Nie przestanę słyszeć rozpaczy niewinnych



Możecie mnie oskarżać bezbożni wobec samych siebie

Możecie obelgami rzucać we mnie, dzierżąc w dłoni złote tortur maszyny

Zbyt jestem silny by złamać się pod ich naporem



I choćby za te grzechy, zbyt szybko przyszło mi zapłacić życiem

Bez strachu podam swą dłoń królowej nocy

Gdyż wszystko co miało być, zostało tu na zawsze
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

10 online · Nessa, Zaimek
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie