Lękasz się

Wieczorami

Idąc dróg leśnych dywanem

Prostując dłońmi gałęzie

Niczym różdżką smagniesz nad głową

Gwiazdy zapłoną.

Niczym tarczą zasłonisz

Drzewa cię skryją

Pochylą

Konary zielone liśćmi.

Niczym szpadą dźgniesz w samo centrum

Upadniesz

Chcesz powstać?

Lękasz się lęku.
0 0
3 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

16 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie