Modlitwa X

Krąg myśli wiodą dziś mnisi,

Obok jakieś zepsute leżą katechizmy.

Pieśnią przemowę głoszą dziś do Boga,

Epikureizm,ale czy to pewna do nieba droga?



Balladę uczuć dziś aniołowie wytoczą,

Demony gniew ludzką świadomość niemiłosiernie oplotą.

Co dotychczas grało Nam od wieków w duszy,

przeciwko Nam z ogromną siłą się obróci.



Upojnie było tak wtedy latać,

W milionach galaktyk okręgi zataczać.

Przebacz mi teraz mą niewiarę.

Wiedz,że nie chciałem tego wcale.



Twój melancholijny wzrok mnie zaskoczył,

Sen tak piękny z powiek zmrużył.

Ukarałeś mnie we własnej świadomości,

Wiarą doszedłeś aż do mych kości...



Wzgląd na światłość Twą obejmę sercem.

Teraz dusza i myśli wszystkie jak na ręce...

niczym posłaniec Boga wiecznie żywy,

Ale powiedz mi proszę.W co My wierzymy?



Wierności dziś przysięgę Złożonych zabiorę.

Hojny wizerunek serca obnażony.

Proszę o szanse przebaczenie mi grzechów,

Za rodziców,umierających od strachu.



Nie przedstawiłem się modląc mnichom.

Nie wiedziałem,że potrafią mnie uśpić modlitwą.

Pod Twą majestatyczną postacią poległem.

Przecież wiesz,że całej drogi życia nie przebyłem...



Dusza ulotniła się na skrajne mi tereny.

Po jakimś czasie zacząłem szukać rodziny.

Co się ze mną dzieje? Gdzie podziały się Boga dzieci?

To już chyba drogi tej koniec...

Dogonił mnie śmierci goniec...



Krok Za krokiem,

życie staje się ulotne...
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

29 online · Zuzik, brzoza12
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie