Przejdź do treści
Czytanie

Adam Mickiewicz i pan Tadeusz

O przyjaźni
A więc było to tak ja córka bibliotekarki Naoszukiwałam polonistkę mojej mamy wielbicielki Ze dużo czytałam i ze przeczytałam Pana Tadeusza Do tej pory w uszach mi pytanie dźwięczy No to jak było z tym zajazdem po Zosie i to mnie męczy Ja na to zajazdu nie było bo mi tak się zdaje I serce od kłamstwa mi się kraje A wiec przepraszam wieszcza Adama Mickiewicza Za brak kindersztuby i kłamstwo ordynarne W cierpieniu i strachu okropnie nie marne I Panią profesor Elżbietę Kuklę moją polonistkę ukochaną Która się domyśliła i dlatego z wrodzonego dobra i miłości tkaną Uwierzyła choć nic nie mówiła ze czasem chce dziecko a nie morze.
84 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

42 online · Artur83

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie