Przejdź do treści

Kto A powiedział nienawidząc, ten musi i B powiedzieć

Miłosne
A więc byli młodzi On Paweł pożądał jej Agnieszki spotkali się na weselu i się kochali w męskiej ubikacji. Pasowali do siebie jak pięść do sera. Ale było to coś Ona była Agnes co forsa działa jak magnes. I zostawia ją rodzinę mamę i tatę, aby być bogatą wiedźmą. A on nie mógł się doprosić chociaż trochę miłej mamy aż wreszcie spotkał swoją stokrotkę to jest Gabrysie która pisała z nim wielce namiętne smsy. Gabrysia miała swoje przejścia, ale najdzielniejszy z dzielnych to zabrać dzieci z otchłani, które nie mogły się doczekać urodzenia i dobrej mamy od 10 milionów lat i nikt podobny do nich nie chciał ich urodzić. Gabrysia z początku myślała kto da jej dzieci i czy będą ją kochały. A wtedy odezwał się głos z nieba Słowo się rzekło i kobyłka u płotu Zdecydowałaś się na 278 dzieci na 1000 lat i dom pachnący chlebem to go masz a o tym jak się nie lubi mamy gdy w rodzeniu ma się 10 milinów lat wie Paweł. A więc Gabrysia powiedziała kto powiedział A to i B musi powiedzieć. I krzyknęła moje dzieci moje. Wszystkie z brzuszka mamy.
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie