Przejdź do treści

Mój nauczyciel od matematyki

Miłosne
Pan Marek Dziedzic bo tak go wszyscy nazywali I słuchać pana od matematyki kazali Był mega przystojny I taki w dobro aby nas obrachować dostojny Wszystko wszystkim pokazał I się w w mega mądrość matematyczną wykazał Co więcej napisać byłam w nim zakochana szczerze O czym on wiedział i się poświecił bo nic nie zauważył w co wierze Bo inaczej ze wstydu bym umarła Że się tak zakochałam okrutnie i na jego dobrze wsparłam
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

C
Czeresnia 6 lat temu
Tak miłość jest zawsze szalona :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie