Przejdź do treści
Czytanie

Wiersz dla Architektury

O szczęściu
Kiedyś urodziłam się w złym miejscu Jak każda Oktawia modlitwy byciu Dziś proszę chce zaistnieć nie w spokoju I żołądka rozstroju Oddajcie mnie krainie dobra I proszę pozwólcie się kochać I za swe czyny miłować Bo dobrzy w swych sadach jesteście I prawdziwe dobro jesteście Tak od serca wam powiem I o sobie opowiem Bardzo oprócz modlitwy magie lobię Bo otoczka tajemniczości moich kolegów i koleżanki gubię Czasami chciałam się kiedyś jeszcze do kogoś odezwać Ale jak tu rodzaj swej magii rozeznać To już koniec mojej opowieści I koniec architektonicznych wieści
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

24 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie